Strona o wsi Sądów - gmina Cybinka
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
   Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Kategorie Newsów
Kontakt
Galeria
Szukaj
Sądów Lubuskie Facebook
   Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

GingerCliche
22/01/2019 18:41
Witamy wszystkich i zapraszamy! smiley Na naszej sądowskiej stronie może być naprawdę fajnie, wesoło i ciekawie, jeśli wszyscy weźmiemy w tym udział smiley

lime3
09/10/2018 19:20
Zapraszam

   Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 3
Najnowszy Użytkownik: GingerCliche
Sierociniec

Sierociniec


Sierociniec (Kinderheim) powstał w 1919 roku. Budynek miał 4 pierwsze nazwy:
Hirtenhaus [dom dla pasterzy];
Siechenhaus [dom dla schorowanych];
Waldheim [wypoczynek dla dzieci];
Kinderheim [sierociniec].


Do Sądowa dzieci przyjeżdżały z Hamburga. Mieszkańcy Sądowa dobrze przyjęli pierwszych mieszkańców sierocińca, doszło nawet do wytworzenia się przyjaźni między nimi a miejscowymi dziećmi. Sierociniec powstał dzięki staraniom Anny Marii Tauscher - jej celem było utworzenie domów dla dzieci bezdomnych. Kiedy Anna Maria Tauscher była już zagranicą, opiekę nad dziećmi przejęła jej matka. W 1880 w budynku znajdował się szpital dla inwalidów (Siechenhaus). Chrześcijańskie domy zaczęto budować w 1734 roku, w testamencie pan Fox napisał aby zbudować dla bezdomnych dom i by także prowadziła córka Pipera (fundator budowy kościoła). Sierociniec utrzymywał się z datków ludzi dobrej woli. Sądów miał swój budżet darowizn, który przeznaczał dla sierocińca. 1926 przybyli wszyscy z Hamburga do słonecznego wnętrza domu. 30 Grudnia 1926 roku, był "Wielki Dzień" przeprowadzki. Dzieci przyjechały pociągiem a ciągneła je parowóz z serii T3 6400 . Każde dziecko miało swoje łóżko. Nad balkonem wisiał ufundowany przez Karla von Piper zegar.Każdą półgodzinę było słychać w całej wsi. Duży ogród z wieloma warzywami, krzewy i drzewa owocowe, świnie, kury domowe, wszystko musiało być zadbane. Sierociniec był ostatnim domem przy krawędzi wioski, droga kierowała dalej do Sierska (spalony maj ątek). W sierocińcu znajdowało się 40 dzieci. Dzieci w sierocińcu nosiły na nogach drewniane chodaki, a inne buty noszono jedynie w niedziele i na urodziny. Po szkole dzieci musiały wracać do lasu (Waldheim). Chłopcy rąbali drzewo i pomagali w ogródku, dziewczyny miały więcej czasu dla siebie. Co tydzień każdy miał swoją służbę, starsi zajmowali się młodszymi, kuchnią i domem. Z nudów robiono na drutach pończochy. W okresie letnim były grzyby, jagody, żurawiny, a jesienią kasztany – zbierano je a potem sprzedawano leśnikowi. Kasztany i żołędzie zostały przeznaczone dla zwierzyny łownej w zimie. Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości pieniędzy zakupiono rower, by dostarczać z Cybinki lekarstwa z apteki. Z dochodów w późniejszym czasie została zakupiona pralka, ale nie była ona elektryczna tylko ręczna. Na konfirmację chłopcy dostawali miejsce dla osoby podejmującej naukę zawodu, a dziewczyny by pośredniczyć do pracy.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
   Info o autorze
Regionalista Emil Zbierski

Info

Dodaj do zakładek! Kontakt
  • Emil Zbierski
  • 782307317
   :)
Udostępnij
   Polecam

Załóż : Własne Darmowe Forum | laptopokazja.pl | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie